Menu
Kolej na dobrą kolej - Podpisz petycję

Widziane z Anglii: Polska kolej zacofana o 50 lat

2014 rok był kolejnym rekordowym pod względem liczby przewiezionych pasażerów korzystających z kolei w Wielkiej Brytanii. Trend wzrostowy jest stały. Koleje pasażerskie na wyspach brytyjskich są niezwykle konkurencyjne i w wyniku wielu czynników atrakcyjne dla pasażerów.


W dniach 26 czerwca - 1 lipca 2015 r. CZT w trakcie wizyty studyjnej w Wielkiej Brytanii odwiedziło Londyn, Reading, Birmingham i Oxford, aby zobaczyć co zostało zrobione aby transport publiczny był chętnie wybierany przez pasażerów. Odbyliśmy spotkania z organizacjami podobnymi do CZT jak Campaign for Better Transport i instytucjami rządowymi, które dbają o interes pasażerów jak Transport Focus. W trakcie wyjazdu sprawdziliśmy, jak poprawia się jakość transportu przez rozbudowę największych węzłów przesiadkowych w Anglii - na stacjach Reading i Birmingham News Street (blisko 32 mln pasażerów rocznie, czyli znacznie więcej niż Warszawa Centralna).

Wzrost liczby pasażerów w aglomeracji londyńskiej spowodował, że metro londyńskie i pociągi praktycznie stały się rentowne (115% przychodów do kosztów). W ciągu ostatnich 3 lat liczba pasażerów metra wzrosła z 3 do 4 milionów na dobę. Dodatkowe przychody wykorzystano do zakupu ponad 200 wagonów metra. Gdy porównamy to do 30% stosunku uzyskiwanych przychodów z biletów do kosztów warszawskiej komunikacji, która wyznacza standardy w Polsce widzimy, że możemy korzystać z doświadczeń lepszych od nas nie tylko w zakresie kolei, ale także i komunikacji miejskiej.

Brytyjskie koleje mają się coraz lepiej

Na trasie Londyn – Oxford w dzień roboczy jest zwykle 4-5 par połączeń na godzinę (potrafi być więcej), w niedzielę "tylko" 3 na godzinę. W ciągu ostatnich 10 lat na wielu liniach kolejowych oferta wzrastała nie tylko pod względem liczby kursów, ale także pojemności taboru, aby sprostać dynamicznemu wzrostowi przewozów.

Mimo tego, że siła nabywcza Brytyjczyków jest kilka razy wyższa niż Polaków, ceny biletów kolejowych potrafią być... niższe niż w Polsce. Podróż prawdziwym (wychylnym) pendolino spółki Virgin Trains na trasie Londyn – Birmingham kosztuje przy zakupie 8 dni wcześniej 7,5 funta (ok. 44 zł), mniej niż pociągiem pospiesznym TLK na porównywalnym odległościowo odcinku Warszawa – Iława i dużo mniej niż niewychylnym ED250 na tejże trasie.

Znacznie wyższa jest też prędkość komunikacyjna angielskich pociągów, także lokalnych. O ile pociąg Virgin Trains jedzie z Londynu do Birmingham z prędkością komunikacyjną ponad 125 km/h, to podobne prędkości osiągają też pociągi np. spalinowe na trasie Londyn – Swindon. Pociągi spalinowe to standardowo tabor na 160 km/h.

Mimo tego obszarów do poprawy nadal jest sporo. Stephen Jopseph, szef Campaign for Better Transport pochwalił się, że w wyniku ich kampanii wspieranej przez pasażerów rząd w grudniu zawiesił podnoszenie cen biletów co roku o 1 punkt procentowy ponad inflację, jak to miało miejsce przez ostatnie 10 lat. Sukces kolei skutkuje za to spadkiem przewozów autobusami, co ma wpływ na konkurencyjność obszarów peryferyjnych hrabstw, gdzie linie autobusowe pozbawione dofinansowania są zawieszane.

Zarządca infrastruktury się stara

W Birmingham New Street w ciągu 5 minut przez tą samą głowicę rozjazdową przejeżdża 5 pociągów, aby mogły pojechać wszystkie zamówione pociągi. W Polsce zgodnie z wytycznymi do opracowania rozkładu jazdy (inaczej dodatek D>>>) potrzeba na to samo 12-14 minut.

W czasie naszego popytu w Londynie zarząd Network Rail (odpowiednik PKP PLK) nie otrzymał absolutorium za 2014 r., gdyż wydaje za mało pieniędzy na inwestycje i przeprowadza je w sposób zbyt uciążliwy. O skali tych uciążliwości niech obrazowo opowie ulotka Chiltern Railways opisująca prace modernizacyjne na linii Banbury – Beaconsfield dotyczące zmiany układu torowego i sygnalizacji.

Ulotka o utrudnieniach w ruchu na Chiltern Railways

Ruch pociągów jest wstrzymany tylko w dni wolne tj. niedziele 7, 14 czerwca, 5, 12 lipca, 23, 30 sierpnia oraz weekend 12-13 września, a w kolejne 5 niedziel ograniczony. Poza tym przewozy funkcjonują normalnie. Podobny zakres prac na polskiej sieci to dezorganizacja rozkładów jazdy w połowie kraju przez minimum rok.

Nowym prezesem zarządu firmy Networtk Rail ma być obecny szef Transport for London, z racji na swoje sukcesy w zwiększaniu przewozów.

W angielskich realiach za opóźnienie pociągu powyżej godziny przysługuje zwrot ceny biletu, nawet proporcjonalnie okresowego. Odstępstwa dotyczą tylko siły wyższej, niezależnej do kolei.

Polska 50 lat za Anglią

Wszyscy nasi rozmówcy niezależnie do siebie opisywali, że polska kolej na obecnym etapie z zawieszeniami kursowania pociągów, z ofertą na liniach lokalnych po 2-5 par pociągów dziennie, z brakiem zrozumienia zasad ekonomiki przewozów i ścisłej korelacji między liczbą pasażerów, i deficytem przewozów, a liczbą kursujących pociągów jest na tym etapie, na którym była Wielka Brytania w szczycie swojego kryzysu kolei w latach 60-tych ubiegłego wieku.

W tamtym czasie zawieszano przewozy, ograniczano liczbę czynnych stacji, zamykano linie, podnoszono ceny biletów bez poprawy standardu usług. Potem przez wiele lat wielkim nakładem sił ten proces odwracano. Dzisiaj główny problem dotyczy tego, jak pomieścić rosnącą liczbę pasażerów, jak zwiększyć satysfakcję pasażerów powyżej 85% (obecnie jest 80-83%), jak zwiększyć liczbę kursów i miejsca na stacjach.

Wszyscy nasi rozmówcy byli zgodni: żeby ludzie chcieli jeździć pociągami te muszą przede wszystkim jeździć często. Dopiero kiedy na linii jest dużo pociągów stają się one rentowne, bo choć koszty uruchamiania tak dużej ich liczby są wysokie, to przychody są jeszcze wyższe bo pasażerowie zaczynają korzystać masowo, a koszty stałe rozkładają się na większą liczbę kursów i pasażerów.

Szanowni czytelnicy, niestety w zakresie wiedzy na temat transportu kolejowego jesteśmy w Polsce dziś 50 lat za europejskimi liderami. I też czeka nas wielki praca by to zmienić. Mamy nadzieję, że nie zajmie to 50 lat.

 

Jeżeli chcesz aby kolej regionalna w Polsce mogła także notować wzrosty w liczbie przewiezionych pasażerów, podpisz naszą petycję Kolej na dobrą kolej! Projekt Kolej na dobrą kolej>>> to propozycja uzdrowienia kolei pasażerskiej w 8 regionach i na 2 trasach międzywojewódzkich. Wejdź koniecznie i poprzyj te zmiany. Twój podpis jest bardzo ważny.

LOGO Kolej na kolej  

Ostatnio zmienianyczwartek, 03 grudzień 2015 17:54

3 komentarzy

  • Staszek Biega
    Staszek Biega poniedziałek, 17, sierpień 2015 11:38 Link do komentarza

    @aron
    Przewozy kolejowe w Wielkiej Brytanii rosną we wszystkich segmentach rynku.Tzn.wzrosty przewozów o podobny procent dotyczą i aglomeracji Londynu i lokalnych linii w Szkocji i Walii. A prywatne koleje konkurując ze sobą na wyspach w ruchu regionalnym oferują wspólny bilet, coś czego w Polsce żadni przewoźnicy autobusowi nie oferują. Ale tam to jest wymóg franszyzy na przewozy. W Polsce powinno być łatwiej, państwo daje dotacje na ulgi ustawowe,ale nie potrafi mając takie narzędzie nic zrobić dla wspólnego biletu.

  • aron sie nie zna
    aron sie nie zna sobota, 15, sierpień 2015 10:37 Link do komentarza

    Aron zarządca infry network rail jest państwowy. Sprywatyzowano owszem, ale potem znacjonalizowano po kryzysie. Prywatni zostali tylko przewoźnicy.

  • aron mędrzec parczewski
    aron mędrzec parczewski środa, 12, sierpień 2015 05:11 Link do komentarza

    Przede wszystkim
    1. inna jest gęstość zaludnienia POlski a inna Wielkiej Brytanii.
    2. w Wielkiej Brytanii kolej sprywatyzowano

Powrót na górę