Menu
Kolej na dobrą kolej - Podpisz petycję

Przewozy pasażerskie

Wielkopolska znów atrakcyjna dla miłośników kolei parowej

 

Od 10 grudnia w weekendy i święta praktycznie z dowolnego miejsca w kraju można w ciągu jednego dnia przyjechać do Poznania, odbyć klimatyczną podróż pociągiem parowym do Wolsztyna, zwiedzić jedyną czynną parowozownię w Europie, wrócić do Poznania też "pod parą" i tego samego dnia zameldować się w domu. I wszystko w atrakcyjnej cenie.

Bilet normalny, obejmujący przejazd w obie strony, to koszt maksimum 115 zł. 81 zł kosztuje bilet weekendowy na pociągi PKP Intercity (ważny do piątku od 19-a do poniedziałku do 6-tej rano. Przejazd tam i z powrotem na trasie Poznań Wolsztyn, pociągiem ciągniętym parowozem Ol49, który uruchamiają Koleje Wielkopolskie, to kolejne 34,20 zł za bilet w obie strony (do kupienia w kasie w Poznaniu, w automacie biletowym na stacji, lub u kierownika pociągu parowego po okazaniu biletu weekendowego – zakup bez dopłaty na połączenie z przesiadką).

Pamiętajmy, że druga osoba dorosła za przejazd w obie strony zapłaci już tylko 23,94 zł (taryfa razem). Oznacza to, że dwoje ludzi zapłaci w taryfie normalnej za wyjazd szlakiem parowozów średnio 110 zł za osobę. Jeśli dorosła osoba jedzie z dzieckiem – dziecko z legitymacją szkolną dostanie bilet za ok. 17 zł (podobnie student), a osoba dorosła za 23,94 zł.

Pasażerowie jadąc pociągiem parowym podróżują wagonami z otwieranymi oknami, więc radość z przejazdu można nie tylko czerpać oglądając krajobrazy za oknem, słuchając posapywania lokomotywy, obserwując pióropusze dymu i pary z jadącej lokomotywy, robienia zdjęć krajobrazów z niecodziennym pojazdem, ale i poczuć dosłownie smak dawnych czasówi, wdychając wonie minionej kolei – smarów, węgla, gorącej pary wodnej.


Rozkład jazdy dla turystów kolejowych

W nowym rozkładzie jazdy (2017/18) pociągi parowe na odcinku Wolsztyn  Poznań będą kursować w atrakcyjnych dla celów turystyki kolejowej porach. Nawet w zimie 3 z 4 pociągów pojadą w porze dziennej, gdy jest widno. Pociąg rusza w dni wolne (także święta, jak Nowy Rok, Wielkanoc itd.) z Wolsztyna o 7:54 by jako kurs przyspieszony, by zameldować się w Poznaniu już o 9:11. Co ważne, od strony Poznania jest na niego podjazd szynobusem wyjeżdżającym o 6:12. Kolejny kurs z Poznania Gł. jest o 11:00 i melduje się w Wolsztynie o 12:18.

Tutaj zainteresowani mają półtorej godziny na obserwację manewrów lokomotywy oraz związanych z nią czynności. Parowóz wraca do pobliskiej parowozowni (pieszo 10 minut od stacji), gdzie jest wodowany i zmienia czoło na obrotnicy. W drogę powrotną pociąg udaje się o 13:48 i planowo przyjeżdża do Poznania Gł. na 15:11. Ostatni w dni wolne kurs rozpoczyna się na stacji Poznań Gł. o 16:59, z przyjazdem do Wolsztyna o 18:19. Także z tego kursu jest zapewniony powrót autobusem szynowym do Poznania Gł. (po 19-tej).

Pociągi parowe będą się zatrzymywać tylko na ważniejszych stacjach. Pociąg jednak stanie także na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego, przez którego kraniec przebiega linia kolejowa. Od czasu rozebrania linii kolejowej do Osowej Góry ( w 1999 r.) obok stacji Puszczykówko jest to najlepsza metoda rozpoczęcia i zakończenia wycieczki na teren parku narodowego, odległego od centrum Poznania o 20 minut jazdy pociągiem.

Dodatkowo zatrzyma się na stacjach, które staraniem Wielkopolski zachowały swój historyczny wygląd po przeprowadzonej w latach 2007-2013 modernizacji. Zachowane zostały na trasie np. semafory kształtowe, czy kluczowe urządzenia sterowania ruchem na stacji Rakoniewice. Postoje na trasie będą na przystankach Poznań Dębiec, Luboń, Wiry, Szreniawa (wygodny dojazd do parku narodowego), Stęszew, Granowo, Strykowo, Grodzisk Wlkp., Rakoniewice.

 

Szybka jazda historycznym pociągiem dostępna ze wszystkich aglomeracji w jeden dzień

Na trasie pociąg będzie rozwijał prędkość do 100 km/h. Dzięki temu pasażerowie będą mogli zobaczyć, że pociągi ery pary były nie tylko klimatyczne, wygodne, ale też mogły być szybkie.

Pasażerowie z Polski mają zapewnione wygodne połączenia pociągami klasy IC i TLK praktycznie ze wszystkich aglomeracji Polski:

  • wrocławskiej – z Wrocławia Gł. o 8:22, do Poznania przyjazd 10:44,
  • warszawskiej – z Warszawy Centralnej o 7:05, do Poznania przyjazd 10:45,
  • szczecińskiej – ze Szczecina Głównego o 7:10, do Poznania przyjazd 9:49,
  • trójmiejskiej – z Gdańska Gł. o 7:22, do Poznania przyjazd 10:30,
  • łódzkiej – z Łodzi Chojny bezpośrednio o 5:28, do Poznania przyjazd 8:25 lub z Łodzi Chojny o 6:19 z przesiadką w Ostrowie Wlkp. (przyjazd 8:08, odjazd 8:26), do Poznania na 9:41,
  • górnośląskiej –  z Katowic o 5:32, do Poznania przyjazd 9:41,
  • krakowskiej – Krakowa Gł. o 5:33, do Poznania przyjazd 10:24.

Powroty o 15-tej i później zapewnione są także do wszystkich wyżej wymienionych aglomeracji pociągami klasy IC i TLK. Z Poznania Gł. wrócimy do:

  • Wrocławia o 15:22 lub 16:28, czy 17:32 lub 19:30,
  • Warszawy o 17:44 lub 18:47,
  • Trójmiasta o 16:54 lub 18:57,
  • Łodzi i Krakowa o 15:35 (także do Krakowa o 17:35, a Łodzi o 19:33),
  • Szczecina o 15:58 lub 16:31, czy 18:13,
  • Katowic o 16:28 lub 18:42.

Wyposażeni w prowiant mogą wrócić wcześniej, reszta przy okazji zwiedzania koziołków na poznańskim rynku w oczekiwaniu na pociąg (ok. 2 km od stacji – 20 minut pieszo) lub w sąsiedztwie dworca może w jego okolicy zjeść obiad.

Praktycznie po raz pierwszy od 20 lat pasażer jadąc przez kilkaset kilometrów pociągiem może tego samego dnia wyjechać z domu, przeżyć dwa razy atrakcyjną przygodę jazdy pociągiem parowym, zobaczyć czynną parowozownię i tego samego dnia wrócić do domu. Wszystko w niebywałej jak, na tego typu atrakcje w Europie cenie.

Staraniem samorządu wielkopolskiego pociągi parowe są objęte obowiązkiem użyteczności publicznej. Dzięki temu obowiązują w nich standardowe bilety i wszystkie ulgi ustawowe, czy zniżki PKP.

Tańsza opcja bez kursów PKP Intercity to skorzystanie z weekendowego biletu turystycznego (ważny tak jak bilet weekendowy od piątku od 19-atej do poniedziałku do 6-tej rano) Przewozów Regionalnych za… 45 zł (!). Bilet obowiązuje także w pociągach Kolei Wielkopolskich (i jeszcze 5 innych regionalnych przewoźników). Wówczas korzystając wyłącznie z pociągów osobowych (regio) na 11-tą można dojechać od strony Wrocławia i Opola, Gorzowa Wlkp., Zielonej Góry, Torunia, Bydgoszczy i Gdańska czy Łodzi, czy wszystkich ważniejszych miast Wielkopolski dostępnych koleją, wracając po 15-tej z powrotem.


Historia zatoczyła koło

Przez wiele lat losy wolsztyńskiej parowozowni budziły niepokój miłośników zabytków techniki i kolei. Wolsztyn pojawiał się w masowej kulturze, jako niezwykła atrakcja np. film „Podróż na Wschód”). Pod własnością PKP brak było mechanizmów ratowania dziedzictwa narodowego. Miała na siebie zarabiać jako część PKP Cargo. Przez kilka lat trwało wypracowanie modelu satysfakcjonującego zainteresowane strony – zapewnienia podstaw finansowych dla dalszej eksploatacji parowozowni.

Udało się po roku uzgodnień w czerwcu 2016 r. połączyć przeszłość z wymogami teraźniejszości, by zbudować trwałe podstawy przyszłości parowozów. Samorząd Wielkopolski zapewnił finansowanie z budżetu, które zapewniła uchwała sejmiku wojewódzkiego. Dzięki temu skarby mieszczące się pod dachem parowozowni wolsztyńskiej mogą być zwiedzane koleją parową. Została powołana instytucja kultury (Instytucja Kultury Parowozowni Wolsztyn) z udziałem zainteresowanych stron w celu zapewnienia racjonalnego wykorzystania parowozowni, dzięki realizacji planowych kursów pociągów (informacja Kolei Wielkopolskich).


Parowozy na szlaku

Od 15 maja br. parowozy są na szlakach wielkopolskich w ruchu planowym po 3 latach przerwy (patrz filmik z jazdy 15 maja). W dni robocze obsługują też 2 pary pociągów na odc. Wolsztyn – Leszno. Łącznie w eksploatacji są 3 parowozy, co umożliwia równoczesne prowadzenie przewozów planowych i innych okazjonalnych (np. Turkolu), czy imprez kolejowych.

Początki reaktywacji były trudne. PKP PLK w okresie wakacyjnym zamknęła most pod Wolsztynem i przez całe wakacje parowozy nie kursowały ani do Leszna, ani do Poznania. Duża liczba turystów zagranicznych w czerwcu i od października obok studentów i jadących do pracy wpływała też na pogorszenie warunków dojazdu w soboty do Poznania na 8 rano.

W efekcie starań organizatora przewozów i CZT od 10 grudnia pociągi parowe na trasie Poznań – Wolsztyn mają zmienione godziny kursowania, które są dopasowane do charakteru przyjaznego przewozów turystyki kolejowej. Poranny kurs na 8 do Poznania będzie wykonywany autobusem szynowym, by codzienni pasażerowie mieli oczekiwane warunki podróży.

Nowy rozkład jazdy zakłada wykorzystanie jednej lokomotywy Ol49 – w dni robocze od 6 do 18 na trasie Wolsztyn – Leszno, a w dni wolne od 7 do 19 na trasie Wolsztyn – Poznań.


Stoi na stacji lokomotywa, stoi i sapie i pot z niej spływa

Od 10 grudnia 2017 r.  niezależnie czy w zimie, wiosną, latem, jesienią, Wielkopolska umożliwia spotkanie z historią dawnej kolei – obserwację sapiących stalowych potworów, ich gwizd, klimat kolei naszych dziadków i babć. Każdy z nas może zobaczyć, co miał na myśli Julian Tuwim pisząc wiersz „Lokomotywa”. Miłośnicy kolei z aparatem, smartfonem lub kamerą w ręku mogą w scenerii każdej pory roku fotografować pociągi ze środka, jak i na szlaku, czekając na nie w dogodnym miejscu.

Wolsztynfot. K. Rytel

 

Czytaj dalej...

Po roku prac: Wspólny blankiet zamiast wspólnego biletu

Prace nad wprowadzeniem wspólnego biletu na przejazdy kolejowe posuwają się w ślimaczym tempie. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa planuje zakończyć je wkrótce… wprowadzeniem erzacu wspólnego biletu w formie biletu na przejazd różnymi kategoriami pociągów na jednym blankiecie. Tyle tylko, że obecnie taki produkt już oferuje, bez żadnych prac zespołów ekspertów i wszystko-wiedzących specjalistów, firma Koleo.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS